Strona główna Społeczeństwo

Powody, dla których nie warto pić alkoholu

563
3
Lampka wina stojąca na stole

Wypicie piwa czy lampki wina dla wielu osób jest rzeczą niezbędną. Wiele się mówi o tym, że wypicie jednej puszki czy też jednej lampki wina jeszcze nikomu nie zaszkodziło, jednak bardzo łatwo jest to zmienić, a od okazjonalnego wypития, do alkoholizmu jest niedaleko. Dlatego trzeba uważać i mieć się na baczności. Jest kilka powodów, dla których warto czasem dwa razy się zastanowić, zanim sięgnie się po alkohol.

Prowadzi do zaburzeń mózgu i niszczy wątrobę

Alkohol, szczególnie ten pity w nadmiarze, ma bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie. Wpływa na wiele organów, w tym mózg. Już parę drinków sprawia, że zaczyna się mieć problemy z widzeniem, zwalniają się nasze reakcje, mamy zaburzoną pamięć oraz równowagę. Są to skutki krótkotrwałe, jednak gdy alkoholu się nadużywa, mogą doprowadzić do trwałych zaburzeń w mózgu. Etanol działa toksycznie na neurony, uszkadzając połączenia między komórkami nerwowymi. W konsekwencji pojawia się spadek zdolności kognitywnych — osłabienie pamięci operacyjnej, trudności z podejmowaniem decyzji oraz zaburzenia funkcji wykonawczych.

Alkohol obciąża także wątrobę, wyniszczając jej komórki. Wątroba metabolizuje etanol do aldehydu octowego — substancji silnie toksycznej. Przy regularnym piciu komórki wątrobowe nie zdążają się regenerować, dochodzi do ich stłuszczenia, zapalenia (alkoholowego zapalenia wątroby) i ostatecznie marskości. Dodatkowo alkohol jest odpowiedzialny za wypłukiwanie serotoniny, więc nie powinno się pić w smutku, bo to z pewnością jeszcze bardziej pogorszy nasz stan. Spadek poziomu neuroprzekaźników odpowiedzialnych za dobre samopoczucie może prowadzić do zaburzeń snu oraz nasilenia objawów depresji.

Powoduje pojawienie się chorób przewlekłych

Pijąc często i w dużych ilościach napoje wysokoprocentowe, narażamy się przede wszystkim na problemy z nadciśnieniem tętniczym, marskością wątroby i trzustki. Z tymi chorobami trzeba się potem zmagać całe życie. Alkohol podnosi ciśnienie krwi poprzez bezpośrednie działanie na naczynia krwionośne — zwęża tętnice obwodowe, zwiększa obciążenie serca i wpływa na układ renina-angiotensyna-aldosteron. Marskość wątroby to nieodwracalne uszkodzenie miąższu, które prowadzi do niewydolności tego organu. Alkoholowe zapalenie trzustki wiąże się z chronicznie narastającym bólem brzucha, zaburzeniami trawienia oraz niedoborami witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Należy również pamiętać o tym, że nadużywanie alkoholu zwiększa ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory. Chodzi tu przede wszystkim o raka wątroby, trzustki, jamy ustnej, gardła, krtani i piersi. Metabolity etanolu uszkadzają DNA komórek nabłonkowych, hamują naprawy genetyczne i osłabiają odpowiedź immunologiczną organizmu. U kobiet picie alkoholu wpływa na poziom estrogenów, co bezpośrednio podnosi ryzyko rozwoju raka piersi.

Butelki alkoholu stojące w barze

Źle wpływa na stawy i żołądek

Zdecydowanie alkohol ma także wpływ na stawy. Z jego powodu dochodzi do problemów z dną moczanową, która gromadzi się w okolicach stawów i nerek. Etanol zwiększa produkcję kwasu moczowego w organizmie i jednocześnie hamuje jego wydalanie przez nerki. Kryształy kwasu moczowego odkładają się w stawach — najczęściej w paluchu, ale również w kolanach, łokciach czy nadgarstkach. Odpowiada to za ostry ból, stan zapalny i problemy z poruszaniem. Ataki dny moczanowej mogą być tak intensywne, że uniemożliwiają codzienne funkcjonowanie.

Żołądek także nie przepada za alkoholem, a to z tego powodu, iż odpowiada on za wytwarzanie kwasu solnego, który go podrażnia i doprowadza do owrzodzenia. Etanol bezpośrednio uszkadza błonę śluzową żołądka, osłabiając jej barierę ochronną. W efekcie dochodzi do przewlekłego zapalenia błony śluzowej, nadżerek, a w skrajnych przypadkach do krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Osoby regularnie pijące często zgłaszają uczucie pieczenia w nadbrzuszu, nudności, wymioty i dyskomfort po posiłkach. Długotrwałe działanie alkoholu może prowadzić do rozwoju choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy.

Powoduje problemy ze snem i nadwagą

Brzuszek piwny jest znany chyba każdemu, a szczególnie widoczny jest u mężczyzn. Warto pamiętać, że napoje alkoholowe charakteryzują się dużą ilością cukru, a to powoduje również, że czujemy zapotrzebowanie na większe ilości jedzenia, co w konsekwencji kończy się tyciem. Jeden gram alkoholu dostarcza 7 kilokalorii — niemal tyle co tłuszcz. Poza tym spożycie etanolu obniża poziom leptyny, hormonu odpowiedzialnego za uczucie sytości, oraz podnosi poziom greliny, która wzmaga łaknienie. W efekcie po wypiciu alkoholu częściej sięgamy po dodatkowe przekąski, często słone i tłuste, co jeszcze bardziej zwiększa kaloryczność posiłku.

Wbrew pozorom wypicie piwa wpływa także na sen i choć w wielu przypadkach łatwiej jest zasnąć, nie wiąże się to z odpoczynkiem i sprawia, że w ciągu dnia jest się śpiącym i zmęczonym, co także zaburza zdolność koncentracji. Alkohol skraca fazę REM snu — najbardziej regenerującą fazę, w której dochodzi do konsolidacji pamięci i procesów naprawczych w mózgu. Osoby pijące przed snem często budzą się w nocy, odczuwają suchość w ustach, potrzebę skorzystania z toalety, a rano wstają niewyspane. Chroniczne zaburzenia architektury snu prowadzą do spadku wydajności poznawczej, drażliwości oraz obniżenia odporności.

Kufel piwa stojący na stole

Obniża libido i pogarsza wygląd

Alkohol, szczególnie pity w większych ilościach wypłukuje z organizmu wodę. Nerki żeby odfiltrować krew potrzebują wody, a pijąc piwo czy wino sprawiamy, że tej wody zaczyna w naszym ciele brakować. Odwadniamy się, do tego odwadniamy skórę, która staje się wrażliwa, sucha, traci blask i odpowiedni koloryt. Alkohol działa moczopędnie — hamuje wydzielanie wazopresyny, hormonu antydiuretycznego, co powoduje zwiększoną utratę płynów przez nerki. Przewlekłe odwodnienie odbija się na wyglądzie — skóra staje się matowa, pojawiają się drobne zmarszczki, cienie pod oczami oraz nierówny koloryt.

Dodatkowo po alkoholu można mieć problemy z krążeniem, zaburza też gospodarkę hormonalną, wpływa na libido oraz poziom testosteronu obniżając je. Etanol osłabia produkcję testosteronu w jądrach, co u mężczyzn prowadzi do spadku popędu seksualnego, problemów z erekcją oraz obniżenia jakości nasienia. U kobiet alkohol zaburza cykl menstruacyjny, obniża płodność i negatywnie wpływa na produkcję estrogenów. Przewlekłe picie alkoholu może prowadzić do dysfunkcji seksualnych, obniżenia pożądania oraz trudności w osiąganiu satysfakcji. Zaburzenia hormonalne mają również szersze konsekwencje zdrowotne — wpływają na metabolizm, gęstość kości, nastrój i zdolności regeneracyjne organizmu.

Picie alkoholu ma swoje wady i zalety, wypijając od czasu do czasu jedną lampkę wina czy puszkę piwa nie powinno się nic stać, jednak mało kto tego pilnuje. Przy nadmiernym i częstym piciu może dochodzić do wielu niekorzystnych skutków, które mogą być widoczne dopiero po latach. Lepiej więc już teraz zadbać o siebie, swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, by w przyszłości nie musieć ponosić niepotrzebnych konsekwencji. Świadome ograniczenie spożycia alkoholu lub całkowita rezygnacja z niego to jedna z najskuteczniejszych decyzji prozdrowotnych, którą można podjąć w każdym wieku.

3 KOMENTARZE

  1. No i oczywiście kobiety w ciąży nie powinny być alkoholu. Także spotkałam się z tym, że osoby, które intensywnie ćwiczą np. na siłowni, całkowicie rezygnują z alkoholu w swojej diecie. Podobno jeśli napiją się piwa po treningu, co cały wysiłek idzie na marne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here